Odpowiedź na pytanie, jak leczyć choroby związane z otyłością, może leżeć w samej tkance tłuszczowej.
Nadwaga i otyłość w krajach uprzemysłowionych osiągnęły status epidemii. Według najnowszych statystyk w Polsce na nadwagę lub otyłość cierpi 61 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych na nadwagę cierpi już 68 proc. społeczeństwa, a na chorobliwą otyłość – 33 proc.
Tkanka tłuszczowa sama w sobie jest człowiekowi niezbędna. Prawidłowa proporcja tkanki tłuszczowej w stosunku do masy ciała wynosi u kobiet 20-25 proc. a u mężczyzn 15-20 proc. Tkanka tłuszczowa pełni w organizmie następujące kluczowe funkcje:
Choroby związane z otyłością mogą prowadzić do przedwczesnej śmierci. Paradoksalnie leczenie takich chorób stoi na pierwszym miejscu pod względem zapobiegania przedwczesnej śmierci.
Osoby otyłe są narażone na różne zaburzenia bezpośrednio związane z otyłością. Najczęściej występują choroby układu krążenia, choroby naczyniowe, cukrzyca (typu 2), zapalenia, a nawet nowotwory.
Nie dziwi zatem, że otyłość, a także jej przyczyny i skutki są przedmiotem wielu badań.
Otóż naukowcy z University School of Medicine oraz Medical Center w Bostonie udowodnili ostatnio, że na rozwój zaburzeń takich jak zapalenie czy choroby naczyniowe ma wpływ nie tyle sama ilość tkanki tłuszczowej, ile też jej jakość.
Badanym – 109 osób otyłych i 17 osób szczupłych w wieku od 21 do 55 lat – pobrano tkankę tłuszczową, aby sprawdzić, czy i w jakim stopniu rozwija się w niej stan zapalny. Naukowcy wykonali również ultrasonografię układu naczyniowego na tętnicy przedramion, aby sprawdzić stan naczyń krwionośnych u badanych.
U osób szczupłych stan zapalny tkanki tłuszczowej nie występował, a stan naczyń krwionośnych był w normie. U osób otyłych występował niepokojący stan zapalny tkanki tłuszczowej a stan naczyń krwionośnych był zły.
Co szczególnie ciekawe, u 30 proc. osób otyłych stan zapalny tkanki tłuszczowej miał ograniczony rozwój. Mniejsza była u tych osób insulinooporność, a stan ich naczyń krwionośnych był porównywalny do tego u osób szczupłych.
Wniosek z badania jest zatem taki, że u osób ze skłonnością do powstawania stanów zapalnych a zarazem tycia, ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia i metabolicznych jest szczególnie duże.
Trzeba jednak pamiętać, że chorobom związanym z otyłością można zapobiegać. Dlatego osoby szczególnie narażone na ich rozwój powinny stale kontrolować masę ciała i ilość tkanki tłuszczowej. W końcu – jak już pisał Jan Kochanowski – szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz.
Zostaw wiadomość